KMandValue1NKupiłam kiedyś krzesło w IKEA. A konkretnie dwa krzesła o nazwie POÄNG. Przywiozłam je do domu w kawałkach razem z instrukcją, jak go poskładać. Instrukcja robiła wrażenie – 16 stron szczegółowych wytycznych, co jak na taki prosty mebel jak krzesło POÄNG było rzeczywiście imponujące.

IKEA dobrze odrobiła swoją lekcję – instrukcja była tak precyzyjna, że gwarantowała 100% szans sukcesu, nawet kiedyś ktoś po raz pierwszy dokonywał tej skomplikowanej operacji (to był właśnie ten przypadek). Ta instrukcja to wiedza jawna (Explicit) firmy IKEA.

Mimo jej pomocy i mimo pewnych kompetencji (jestem inżynierem) składanie pierwszego krzesła zajęło mi sporo czasu – więcej czytałam i myślałam, niż robiłam. Z drugim poszło mi już szybciej, a pewnie gdybym miała do złożenia dziesięć, to ostatnie zmontowałbym z prędkością błyskawicy – tak szybko, jak pozwala na to technologia.

Co się zmieniło pomiędzy pierwszym, a drugim krzesłem? Nabyłam doświadczenia. Nie traciłam już czasu na zastanawianie się, za co się zabrać najpierw, jak zestawić jakieś dwa elementy, która śruba pasuje do nogi, a która do oparcia. Po prostu już wiedziałam.

To moja wiedza niejawna (Tacit). Właściwie nie bardzo wiem, czego konkretnie się nauczyłam, a czego nie było w instrukcji (a było tam naprawdę wszystko), ale jakoś wiedziałam lepiej, jak składać. Czas, który straciłam przy pierwszym krześle to moje koszty nauki.

Gdyby teraz moja sąsiadka kupiła taki sam mebel, to gdybym ją wsparła przy JEJ pierwszym krześle, poszłoby jej dużo szybciej niż mnie, kiedy rozpoczynałam przygodę ze składaniem. Nie zmarnowałaby na początku tyle czasu co ja.

Organizacja też ma swoje koszty nauki, kiedy pracownicy rozpoczynają jakieś zadanie. Różni pracownicy to samo zadanie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *